Post

Dlaczego kocham mój oldskulowy zeszyt z przepisami

Czy w dzieciństwie miałeś/aś scrapbook? Ja tak. Na stronach mojego są kupony biletów na koncerty U2 i Depeche Mode, zdjęcia z obozu kościelnego i zasuszone gorseciki z tańców panieńskich w liceum. Nie wiem, czy dzisiejsze dzieci prowadzą scrapbooki (przynajmniej te papierowe), ale jestem wdzięczna za mój. To jak mapa drogowa przez moje dzieciństwo.

Czuję się podobnie z moją książką z przepisami.

Z pewnością mogę docenić czystą efektywność Pinteresta. Z Pinterestem nie ma nic zagracającego ladę, żadnych kawałków papieru wystających pod przypadkowym kątem, żadnych kropli oleju rozmazujących pismo odręczne. Ale w każdym dniu tygodnia wolę mój oldschoolowy zeszyt z przepisami niż tablice na Pinterest. Ponieważ mój zeszyt z przepisami opowiada historię mojego życia.

Są tam przepisy, które pamiętam, jak robiłam z mamą, kiedy byłam małą dziewczynką: Ciasteczka kciukowe na Boże Narodzenie, Texas Sheet Cake z gotowanym lukrem czekoladowym, Ciasteczka bez pieczenia z mnóstwem staroświeckich płatków owsianych.

Przepis na pierogi mojej babci, który wciąż mam nadzieję, że kiedyś uda mi się opanować.

Przepis na sos do spaghetti, który wycięłam z magazynu, kiedy razem z moim chłopakiem zamieszkaliśmy razem i uczyliśmy się gotować.

Przepisy na makaron pietruszkowy, zupę z tortu i ciasto "Lepsze niż seks", które dostałam od przyjaciół i krewnych na przyjęciu weselnym, gdy mój chłopak został moim mężem.

Przepis na Chicken Pot Pie, który przyniosła nam mama drogiej przyjaciółki, kiedy byliśmy zdenerwowanymi świeżo upieczonymi rodzicami. I przepis na ciasto czekoladowe, który dostarczyła nam sąsiadka, gdy urodziło się nasze drugie dziecko - kiedy ciasto pełne jajek, masła i czekolady było pocieszeniem, którego potrzebowaliśmy w czasie kolki.

W tej książce widzę precyzyjne pismo mojej matki i fajny, zawiły kursywny charakter pisma siostry z bractwa. Widzę siebie siedzącą przy kuchennych stołach przyjaciół w Jacksonville, Denver i Alexandrii, notującą przepisy na sos orzechowy, ciasteczka owsiane z pudełka po lodach albo inne wspaniałe potrawy, którymi właśnie mnie karmili. Widzę strony posypane mąką i umazane ciastem urodzinowym. Widzę przepisy, które przekażę moim dzieciom, kiedy wyruszą w świat.

I to jest coś więcej niż Pinterest. To jest bezcenne.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz